Archiwum - grudnia 2004

... Komentarze (0)
12. grudnia 2004 22:59:00
linkologia.pl spis.pl

 

Ballet Dancer Practicing

 

Nie mam czasu na bloga, co widać...

nie mam czasu na nic....

okropnie mi go brakuje....

coraz wiecej rzeczy psuje przez to i zapominam

o naprawde ważnych sprawach...:(

 

Obawiam sie ,ze przez to całe zamieszanie trace przyjaciela...:(

Nie wiem dlaczego, nie wiem czy coś sie stało, czy coś zrobiłam źle....

nie mam pojęcia.... Chciałabym wiedziec o co chodzi....ale nie wiem...

 

Poza tym mam ogromne poczucie marnowanego życia i czasu...

beznadzieja...

DZiwne huśtawki emocjonalne dopadają mnie coraz częsciej...

tzn moze ujmę to tak: jestem szczęśliwa,ale nie we wszystkich sferach mojego życia"

Boje sie,ze coś bezpowrotnie trace...,że już nigdy nie będzia tak jak dawniej...

Mam już dość tej męki....ale nie mam żadnej alternatywy,aby zmienić stan

obecny...

Poprostu nie wiem co robic....

CZy działać?....CZy czekać?

A moze wogóle już sie tym nie zjamować....

Czasem jest naprawde tak dobrze....ale potem okazuje sie co innego,

żeby później znowu to wszystko wróciło....

 

Bardzo dojrzałam przez ten czas....

niby krótki, ale ogromnie znaczący...

Nie zmieniło mnie to moze jakoś drastycznie,ale

na niektóre sprawy patrzee inaczej....

bardziej realistycznym okiem....

nie naiwnym i przsyconym bezpodstawnym optymizmem

wiec to chyba lepiej.....

CZegoś mi brakuje,ale do konca nie wiem czego....

tzn wiem,ale  nie chce sobie tego uzmysłowić (chyba)....

Tak bywa... mam nadzieje,ze ktoś wyciągnie mnie z tego

beznadziejnego stanu "nijakości"

bo mam już tego dosc, i chce,żeby było tak jak jeszcze

pare dni temu...

Nie jestem nijaka, wiec stan w którym przebywam ogromnie mnie

męczy....

Mam nadzeiej,ze to jak najszybciej minie.....

Buźka!!!!

 

to.remember : :

linkologia.pl spis.pl

 

Pitcher of Fresh Flowers

Sitkowska Klaudia
* * * [narodzić się ...pozostać ,żyć..]


                                              narodzić się ...pozostać ,żyć..

           Wybudzić się ,  trwać ...
            nicość przenika mnie
            ona trwa.
           Ja w niej   dookola znów
             pusta doniczka  ,  kropla wody
               slowa bez liter
                 muzyka bez slów  ,  nieslyszalny dzwięk
           .....idę   biegnę      dogania mnie
             uścisk bez dloni , lustro bez odbicia
           Wiosna nie kwitnie
           Latem chlód na plecach
           wszystko zimą zasypane
          .....stopniej!.....krzyk mój..
                                               proszę o więcej   ,  mniej
               nie ma końca , początkiem jest to
                                                                     czego nie ma
         

         Nie ma mnie      JA
         znikający punkt
           rozesmiana , placząca     JA
             obrazek bez ramy
              zlamane skrzydlo ma ptak
                las spalony      popiól...    
         zmęczone ręce , drżące , zimne
           blasku szukać , znalezć , zatrzymać - nie potrafią
       JA  blądzę w jasności
        czerwone slońce parzy
                                     oczy zmęczone , ,blado zielone oczy...

 

      Coś tlumaczyć ?  zrozumieć ?  ...nic ..
      Na policzku rzęsa , teskni ..ja ?  on?
                                      wiatr porwal , tęsknotę zabral
                                      odnalezć ? zostawić ? porzucić ?  NIE TĘSKNIĆ ?
      ....jak ?..jak morze bez fal ,,nie szumieć ma ?
      Szum.Slyszę , fala jedna , niespokojna fala
               Tęsknie nadal.
    


     Biala koperta ,nie list ,  Nadzieja .
     ..od Niego ? kogo ?
     uciekać chcę , strach , niepewność i
                                                              i radość , , otwieram..
    w malej dloni ściskam bialą kopertę
        pomięta.....     przepraszam
         moja ,  dla mnie  , ze mną
     i śmiech z daleka
    Mala doniczka , różowy kaktus.
    Koperta - Jego palce trzymaly
                   - Jego oczy patrzyly
    w niej zostawil usmiech jeden
        Pobiegnę , ucieknę , chcę   muszę
                                        ...jak daleko...?
         przystaję na chwilę
          strumień szumi , blask Jego tam ...
            i JA w Nim schlodzę rozpalone dlonie
         to ON rozgrzal , ,utulil ,,dal,,
               chowam gleboko .
    Oslonię sobą , pragnieniem , kolorową tesknotą
    ugaszę pragnienie , wypiję do dna
    ....wszystko wiruje , liscie tańczą w rytm walca
                                            z nimi JA
               zgubilam krok.niewiem.nieumiem.zapomnialam.
               Potrafisz..Pamietasz..JEGO SZEPT...
               ..nie uciekaj       zatańcz z wiatrem ...
     

 

    Muzyka serc , Jego serce , Moje serce
    kamień w kamień rozpalone
    plomień wznieca plomień
       wiatr nie ugasi   deszcz nie ugasi   ,  stopnieje śnieg
   Pozostal szept cichym.
   ON      otulil mglą szarość dnia
   ON      kolorowym snem wypelnil
   Czuję , slyszę , pragnę , już nie biegnę..
    
   Drżymy , Czekamy na koniec
                                        początkiem zwany
   Slońca , deszczu , burzy spragnieni
       bez parasola stać      tak.
   NASZ deszcz zmywa ból z powiek
                               ....a niebo niebieskie...

           ...nie ma juz nocy ,  nie czas na sen
              muzyka w oddali   w szumie drzew

                Moja   Jego   NASZA
                taki taniec dusz
                zagubionych serc
                znalezionych w biegu slów
                                                     wielkich Oceanów
 
               JA   ON    dwa statki
               ....odnalazly już brzeg.

 

 

10.03.03

 

to.remember : :

wiktor5705 | kryminolog | tojzvkoh | w-swoim-swiecie | kasiunia | Mailing