Archiwum marzec 2004, strona 1


mar 13 2004 Poprzez wieki...
Komentarze: 2

 

"Poprzez wieki"

Poprzez wieki pedze niczym zagubiona gwiazda,

Szukam i znalezc nie moge...

Pragne, lecz nie dosiegam do tego...

Kocham, ale milosci Twojej nie otrzymuje...

Wiecznie gdzies biegne, gdzies daze...

Sama nie wiem juz gdzie...

Los rzuca mna po zakamarkach zycia,

niczym bezlitosny wiatr suche liscie placze...

Krece sie w kolko i nie moge przestac.

Mam dosc juz!!! - Krzycze!...

Ale nie...Nieczula natura nie daje mi chwili

wytchnienia...

A Ty?  Jedynie Ty mozesz mi pomoc,

uratowac, nim pochlonie mnie

bezkresna otchlan czasu.

Zatrzymaj mnie! i Przytul....

Przytul tak mocno...z calego serca....

Niech i ono sie do mnie usmiechnie...

              w Koncu....

I tak wiecznie oczekujac, naiwnie wierzac i marzac

pedze pomiedzy skrajnymi uczuciami i emocjami,

one mieszaja sie bezustannie i tworza wielki chaos.

Jak dlugo tak jeszcze wytrzymam?

Odpowiedz zna jednynie Bog...

A w Tobie kochany moj ratunek, moja nadzieja...

to.remember : :
mar 12 2004 A ja ciagle mysle....
Komentarze: 1

Dzisiaj bylismy na "Pasji".... Ciezki film  szczerze mowiac

duzo krwi i miesa....az za duzo...nie bede go to za bardzo komentowac,

bo uwazam,ze kazdy powinien sam pojsc i go zobaczyc...

jednakze uwazam, iz za duzo tutaj krwi, a za malo emocji.

Pokazany jest tu glownie aspekt cierpienia fizycznego,a jak dla mnie

za malo psychicznego...Nie wiem moze to tylko ja mam takiego

swira na punkcie emocji, zobaczcie sami i skomentujcie...

Ale wylaczajac pare takich drobnych "wad" to film ten bardzo

mi sie podobal...Naprawde jestesmy tam i to wszystko przezywamy...

Ciekawie zostal nakrecony i po obejrzeniu na swiat patrzy sie zupelnie

inaczej...to tak jakby cos gdzies nam w czasie zycia umknelo, a dopiero

teraz zostalo przypomniane...

Goraco polecam obejrzenie:)!!!

Buziaczki!

to.remember : :
mar 11 2004 ......:)
Komentarze: 0

                Już jest mi coraz lepiej:) i mimo wszystko ,że nadal jestem troche zgubiona i zdezorientowana to zaczelam myslec trzezwo....powoli docieraja do mnie rozne rzeczy i prawda przedewszystkim. Dzieki Bogu i moim kochanym Przyjaciolom przetrwalam te najtrudniejsze, kryzysowe chwile. Dziekuje Wam moi Drodzy za to bardzo...bardzo mocno... (Wy wiecie komu:)) ) .

 A teraz troche z dnia dzisiejszego....:)

Otoz probna maturka.....choc wygladala na prawdziwa to jednak nie byla taka straszna:)) bylo luzacko i miejmy nadzieje, ze dobrze nam wszystkim poszlo:)  Pozniej z Bacia, Madzia i Gosia przyszlysmy do mnie, aby jak to bylo w zamiarze przygotowac prezentacje na fakultet:))hehe ale jednak zamiary nasze nie zostaly zrealizowane bo byly wazniejsze rzeczy do roboty jak np. nalogi jadzi, zycie prywatne biolozki( jakby to gasior powiedzial) i nogi naszego ukochanego anglisty:)) a musze tutaj dodac, ze to wlasnie on pilnowal mnie na maturce:))hehe troche sie na poczatku nie moglam skupic, ale pozniej juz wszystko bylo dobrze:)) no ale to byla tylko taka MALA DYGRESJA :))

3majcie sie wszyscy ciaplutko i zdala od ludzi, ktorzy wygladaja na takich co mogliby Was zranic (chociaz czasem to jest trudne do rozpoznania niestety....)

BUZIACZKI!!!

to.remember : :
mar 01 2004 Lecz nie wyszło mi mój drogi...
Komentarze: 6

               Dlugo szukalam rozwiazania..... stalam nad przepascia i zastanawialam sie co dalej robic....az tu nagle rozwiazanie przyszlo samo....a wlasciwie spadlo na mnie jak grom z jasnego nieba....zupelnie niespodziewanie zarowno w momencie w  jakim sie pojawilo jak i w jego formie.....  Pomaga mi teraz wyswobodzic sie z niewidzialnych lancuchow w ktore sama sie zaplatalam i za wszelka cene mimo wszystkiego co sie dzialo nie chcialam z nich wyjsc....pomaga mi w tym dopiero  pewna dlon....a w zasadzie to najdrozsza z dloni...

   Wiezi opadaja na ziemie... slysze te straszliwe dzwieki.....krusza sie na drobne kawaleczki niczym krysztal rozpryskujacy sie na skale....jeden taki odlamek wpadl mi prosto w serce..... w najglebszy jego fragment... to boli....bardzo, ale on pozostanie tam  juz do konca....jest taki czysty i niewinny, nie skazony niczym co przyziemne.....Pochodzi z czegos, co przez tak dlugi czas czynilo mnie szczesliwa.... pozwalalo poznawac najrozniejsze odczucia..... wprowadzilo w cudowny, bajkowy swiat.... zamieszalo zarowno w mojej glowie jak i duszy..... 

                              Jeszcze dlugo bede slyszala ten przerazliwy dzwiek gdy pekaly......  jeszcze dlugo nie zapomne tego wspanialego usmiechu..... jeszcze dlugo bede miala w glowie ta ksiezycowa noc  jakze realna i senna zarazem....

                Dziekuje Ci za wszystko co mimo watpliwosci potrafiles mi dac......zwyklej znajomej.....          Chcialam uczynic Cie najszczesliwszym czlowiekiem na swiecie,ale czegos zabraklo, cos zaginelo, gdzies sie w tym wszystkim pogubilam..... Pragnelam lecz nie wyszlo mi najdrozszy......

      A po moim policzku splywa czysta, krysztalowa lza sniaca o lepszej milosci  zza blekitnych oczu patrzacej....

   Moja Nadziejo....................................................................................................................... 

 

 

 

to.remember : :